Inwestując pasywnie, długoterminowo na rynku jesteśmy w praktyce cały czas, dokupujemy kolejne jednostki ETF-ów co jakiś czas i staje się to dla nas nawykiem. Gdybyśmy inwestowali aktywnie, kupowali i sprzedawali akcje i etfy wg jakiejś strategii czy wskaźników analizy technicznej to na rynku nie będziemy zawsze.
Byłyby takie momenty w aktywnym inwestowaniu, że nie bylibyśmy w pozycji — te spojrzenie na S&P 500 jest o 10 dniach z 5000 które zmieniają nasz wynik diametralnie.
Zanim zdecydowałem się na możliwie proste, pasywne inwestowanie w indeksy byłem całkiem aktywnym inwestorem. Normą było wchodzenie i wychodzenie z pozycji, bywały okresy, w których 100% mojego portfela było gotówką.
Analiza J.P Morgan za okres 2006-2025 przedstawia scenariusze na indeksie S&P 500 z reinwestycją dywidend. 10 000 dolarów, dwadzieścia lat, pełne zaangażowanie:
Średni roczny wynik procentowy:
- Cały czas w rynku: średni roczny wynik 11%
- Bez 10 najlepszych dni: 6,6% rocznie
- Bez 20 najlepszych dni: 3,8% rocznie
- Bez 30 najlepszych dni: 1,6% rocznie — tyle co lokata
- Bez 40-60 najlepszych dni: wychodzimy pod kreskę, mamy mniej niż włożyliśmy
Przypomnę proporcję: dwadzieścia lat to około pięciu tysięcy sesji. Przegapienie trzydziestu z nich — 0,6% całego czasu — wymazuje większość tego, co mogliśmy zarobić.
Pułapka, nie pech
Tu dochodzimy do sedna, i to jest liczba, którą warto zapamiętać na całe życie:
Siedem z dziesięciu najlepszych dni na rynku wydarzyło się w ciągu dwóch tygodni od dziesięciu najgorszych dni.
Najlepsze dni nie są rozsiane równomiernie po historii. One kleją się do najgorszych. Rynek spada o 8% w panice, a trzy dni później odbija o 9%. 24 marca 2020, trzy dni po covidowym załamaniu, S&P 500 urósł o ponad 9% w jedną sesję — jeden z najlepszych dni w historii, tuż po jednym z najgorszych.
I teraz mechanizm pułapki: kiedy wypadają najgorsze dni? W panice. A co robi przeciętny człowiek w panice? Sprzedaje, żeby "przeczekać najgorsze". Wychodzi z rynku dokładnie wtedy, gdy najlepsze dni są tuż za rogiem — bo najlepsze dni przychodzą właśnie po najgorszych.
Najgorsze dni to najlepsza historycznie miejsca do zakupów indeksu. To druga najważniejsza rzecz wynikająca z badań J.P Morgan. Wspaniałym narzędziem do szukania momentów "kiedy leje się krew" jest CNN Fear and Greed Index, który pokazuje, kiedy rynki są w panice.
Uczciwie — co z drugą stroną?
Zadajmy sobie pytanie — a gdybyśmy zamiast najlepszych dni 10 dni spróbowali uniknąć 10 najgorszych ? Czy nasz wynik nie byłby jeszcze lepszy ?
Teoretycznie tak, ale tutaj zmieniamy pasywne, możliwie bezstresowe inwestowanie długoterminowe w aktywne analizy każdego dnia. Nikt nie potrafi systematycznie trafiać ANI w najlepsze, ANI w najgorsze dni. A ponieważ najlepsze i najgorsze KLEJĄ SIĘ do siebie (te 7 z 10 w ciągu 2 tygodni), próbując uniknąć najgorszych, prawie na pewno przegapimy najlepsze.
Dlatego jedyną strategią, która gwarantuje, że złapiemy najlepsze dni, jest bycie w rynku przez wszystkie dni — także te straszne.
Źródła
-
J.P. Morgan Asset Management, Guide to Retrement (wyd. 2025), slajd "Impact of being out of the market" — S&P 500 Total Return, okno 2005-2024. https://am.jpmorgan.com/content/dam/jpm-am-aem/global/en/insights/retirement-insights/guide-to-retirement-us.pdf
-
J.P. Morgan Asset Management, komunikat prasowy (4.03.2025) — przegapienie 10 najlepszych dni ≈ −50% zwrotu rocznego; przegapienie 40 dni → zwrot ujemny. https://am.jpmorgan.com/us/en/asset-management/adv/about-us/media/press-releases/jp-morgan-asset-management-releases-2025-guide-to-retirement/
-
Hartford Funds, "Timing the Market Is Impossible" — 76% najlepszych dni w trakcie bessy lub pierwszych 2 miesięcy hossy; dane 30-letnie (Morningstar/Hartford). https://www.hartfordfunds.com/dam/en/docs/pub/whitepapers/CCWP073.pdf