📖 Spis treści — Podstawy (1 rozdziałów)

Rozdział 1

1. Wstęp do inwestowania długoterminowego

Wstęp do inwestowania długoterminowego

Podstawy 101

1. Inwestowanie długoterminowe

Cały ten darmowy poradnik skupiony jest na jednej rzeczy, która działa przez dekady — na inwestowaniu długoterminowym. Nie odkryjemy koła, ale przejrzymy najważniejsze fakty, badania naukowe, zrobimy symulacje matematyczne, a co najważniejsze wejdziemy w głąb własnego umysłu i zadamy sobie odpowiednie pytania.

Czy chcemy na giełdzie inwestować możliwie prosto, bez wielkich stresów, tanio i w długim terminie korzystać z ogromnej mocy procentu składanego ?

Czy chcemy inwestować aktywnie, codziennie podejmując decyzję kup czy sprzedaj, analizować co raz to nowe źródła informacji, wynajdywać nowych guru od inwestycji na X'ie i to wszystko w biegu i emocjach naszej codzienności ? Finalnie rok po roku osiągając statystycznie niższe wyniki niż inwestor długoterminowy ?

Nie jesteśmy jako ludzie w większości gotowi na ciężar emocjonalny niesiony z aktywnym inwestowaniem. Giełda to wrogie środowisko, w którym trzeba spędzić odpowiednią długość czasu, aby poznać jej zasady. Trzeba poczuć wyrzut dopaminy i endorfin kiedy wybrana spółka w kwartał zyskuje 100% wartości. Trzeba też poczuć ból brzucha, widmo strachu, rezygnacji i bezradność wobec utraty kapitału.

Wszyscy wiemy, że te dwie skrajne emocje zakładają człowiekowi klapki na oczy, powodują irracjonalne decyzje, człowiek nasycony takimi emocjami nie jest w stanie poruszać się z klarownym umysłem po tak wrogim środowisku jak rynek giełdowy.

My szukamy spokoju, prostych decyzji popartych historycznymi danymi i statystyką. Inwestowanie nie jest celem samym w sobie, celem jest zrozumienie siły możliwie prostego, pasywnego inwestowania długoterminowego i życia swoim własnym życiem.

Zapraszam na chwilę do drugiego z serii 50 spojrzeń na S&P 500 pokazujące jak przez ostanie 16 lat inwestor indywidualny przegrywa z indeksem na 500 największych spółek amerykańskich "2/50 Oczekiwania kontra rzeczywistość - retail vs rynek"

Walka z ego i statystykami

Na podstawie moich prywatnych doświadczeń, większość świeżych ludzi zainteresowanych inwestowaniem, które poprosiły mnie o radę, nigdy w 100% się ich nie trzymało i traciło pieniądze, nerwy i jeszcze raz pieniądze.

Moją pierwszą radą dla każdego mojego znajomego, który zainteresował się inwestowaniem, jest inwestowanie każdego miesiąca, przez pierwszy rok w indeks S&P 500. To wszystko, żadnych innych rzeczy i udziwnień, jeden ETF każdego miesiąca i opieranie się próbą zrobienia czegokolwiek inaczej, do momentu zrozumienia jak działa rynek. Tłumaczę sens tej strategii, opowiadam, dlaczego tak, a nie inaczej i stawiam warunek wygrania z własnym ego 12:0 w przeciągu następnych 12 miesięcy. Mówię, że to będzie fundament portfela, że z czasem małą część portfolio przeznaczymy na dobre spółki, których przychody, zyski i marże rosną.

O ile brzmi banalnie i absurdalnie łatwo do zrobienia, średnio po kilku tygodniach czy miesiącach, owy znajomy "przeczytał" lub "obejrzał" gdzieś w sieci "niesamowity" materiał o super wskaźniku technicznym, nowej strategii i/lub super spółce, która jest podobno pewnieczkiem. "Dużo o nich widziałem na Twitterze", "Średnie kroczące", "CFD wcale nie jest takie złe jak mówiłeś, masa ludzi na tym zarabia", "Na lewarze można zarobić w dzień tyle, co S&P w rok" itp. itd.

Aerotyne Industries

Znam jednego całkiem dobrze zarabiającego z CFD — jest nim prezes XTB.

Kiedy zaczynałem wiele lat temu, wpadła mi w ręce książka Zenona Komara "Sztuka Spekulacji" po której zachciało mi się rysować na wykresie różne dziwne rzeczy, zamiast wertować rachunki zysków i strat oraz bilanse spółek.

W 2026 jest znacznie gorzej, jedna decyzja algorytmu na instagramie czy youtube może cały twój content na dłuższy czas sprowadzić do toksycznych kanałów zajmujących się CFD, Forexem i różnymi genialnymi analizami spółek pokroju Aerotyne.

Leonardo DiCaprio w filmie Wilk z Wallstreet, w scenie, w której telefonuje do potencjalnego klienta i wciska mu akcje firmy Aeortyne, spółki, która podobno zajmuje się nowoczesnymi technologiami radarowymi i snuje przed klientem wizje niesamowitego zwrotu z inwestycji. W praktyce jest to śmieciuch, bezwartościowa firma z siedzibą w stodole, której akcje są dostępne w obrocie poza głównymi giełdami.

Podziękujemy tutaj kontraktom na zmienność (CFD), Forexowi (handlowaniem parami walutowymi) i żonglowaniem spółkami — skupimy się na inwestowaniu długoterminowym w szeroki rynek jako podstawą portfela. Do inwestowania w pojedyncze spółki jeszcze dojdziemy, nauczymy się szukać spółek z rosnącymi przychodami, pokrywane przez możliwie dużą ilość analityków, takie, które warto mieć w portfelu.